"Edukacja jest rozwiązaniem dla wszystkich problemów."

korpo

Krąży ostatnio wiele opinii oskarżających globalne korporacje o wszelkie zło tego świata – ponoć nie płacą one podatków, ponoć w Polsce większość dużych firm jest własnością kapitału zagranicznego, a ogromne profity korporacji znikają gdzieś w kieszeniach garstki ludzi trzymających władzę nad światem.

 

Przyjrzyjmy się temu, jak faktycznie działają korporacje, jakie ważne fakty są przemilczane przez ludzi tworzących teorie spiskowe i jak Ty możesz stać się współwłaścicielem prawie dowolnej korporacji.

 

Korporacje płacą podwójne podatki

 

Mało osób o tym wie, ale korporacje (działające w Polsce jako Spółki Akcyjne) są opodatkowane podwójną stawką 19%. Pierwsze 19% to podatek CIT, które płacą od zysku, jako korporacja, drugi raz 19% płacą udziałowcy, którzy np. dostają dywidendę (wypłatę części zysków) lub sprzedają z zyskiem swoje udziały. Jest to wtedy podatek od zysków kapitałowych.

W jednoosobowej działalności gospodarczej płaci się tylko raz podatek dochodowy (np. liniowy 19%) i już można korzystać z pieniędzy na swoje prywatne cele.

Dlaczego korporacje są opodatkowane podwójnie?

Dzieje się tak, bo w przeciwieństwie do jednoosobowej działalności gospodarczej, właściciele korporacji nie odpowiadają całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki. Jeśli masz jednoosobową działalność i popadnie ona w długi – zlicytują Ci dom, samochód itd. Jeśli masz udziały w spółce akcyjnej o wartości 5000 zł, możesz stracić maksymalnie te 5000 zł, nikt nie będzie dotykał Twojego osobistego majątku, by pokryć zobowiązania upadającej spółki.

Czyli – większe bezpieczeństwo w razie bankructwa jest okupione tym, że korporacja płaci podatek dwa razy.

Oczywiście, wiadomą rzeczą jest, że korporacje starają się uniknąć tego pierwszego podatku dochodowego CIT i albo inwestują tak, by prawie nie mieć zysków, albo transferują zyski za granicę lub do rajów podatkowych. Tak czy inaczej, nawet jeśli zbiją ten podatek do zera, ich udziałowcy muszą zapłacić 19% podatku od zysków kapitałowych, więc nie jest tak, że korporacje nie płacą podatków.

Poza takim rozwiązaniem podatkowym, korporacje notowane na giełdzie muszą się publicznie rozliczać z każdej złotówki – ich sprawozdania finansowe są jawne i sprawdzają je zewnętrzne firmy audytowe. Raporty takie możesz przeczytać np. tutaj.

 

Możesz w prosty sposób zostać współwłaścicielem korporacji

 

Kto może zostać współwłaścicielem korporacji?

Każdy, kto kupi jej akcje na giełdzie papierów wartościowych.

Nieważne, czy masz 100 tys. zł czy 2000 zł – możesz zaopatrzyć się w akcje firmy, która Twoim zdaniem będzie się świetnie rozwijać i dobrze zarabiać. Robiąc to podejmujesz RYZYKO.

Jeśli firma pójdzie z torbami (zbankrutuje), możesz stracić cały zainwestowany w nią kapitał i rząd nie wypłaci Ci za to odszkodowania, ani sąd pracy nie przyzna Ci racji i rekompensaty. Jeśli jednak spółka będzie się rozwijać i przynosić zyski – będziesz mieć udział w tych zyskach, dostaniesz dywidendy i wartość posiadanych przez Ciebie akcji będzie rosła.

Korporacje działają na rynku i codziennie zderzają się z takimi zjawiskami, jak konkurencja, zmieniające się oczekiwania klientów, własne błędy w zarządzaniu czy ocenie sytuacji itd. Nikt nikomu nie gwarantuje, że dana firma będzie przynosić zyski, nieważne jak wielka jest w danej chwili. Dobrym przykładem jest tu bankrutująca teraz firma KODAK, która produkowała aparaty fotograficzne i filmy do nich (w technologii analogowej). Została zepchnięta z rynku przez fotografię cyfrową, smartfony itd.

Inne firmy z kolei rosną – gdyby ktoś 5 lat temu zainwestował 1000 zł w akcje firmy Google, dziś miałby akcje warte 7740 zł.

 

Nieważne czy kapitał jest polski czy zagraniczny

 

Mówi się, że kapitał nie ma narodowości. Każda duża korporacja ma inwestorów z wielu różnych krajów i nie ma dużego znaczenia, skąd pochodzą jej założyciele. Google i Apple praktycznie nie płacą podatku dochodowego w USA, bo uciekają z nim do rajów podatkowych, więc USA nie zarabia jakoś specjalnie na fakcie, że założyciele pochodzą właśnie stamtąd.

Ważniejsze jest skąd pochodzą inwestorzy mający akcje tej firmy (podatek od zysków kapitałowych), gdzie firma zatrudnia najwięcej pracowników (podatki i składki pracownicze), gdzie jej produkty się najlepiej sprzedają (w tym przypadku kraj zarabia np. na podatku VAT na te produkty).

Większość międzynarodowych korporacji ma inwestorów z wielu krajów naraz. Każdy z nich ma jakąś część akcji i w takim stopniu bierze udział w zyskach i stratach firmy. Polacy mogą inwestować w niemieckie spółki, Niemcy w polskie, Polacy mogą pracować dla niemieckich korporacji, Niemcy dla polskich, Polacy mogą kupować produkty niemieckich korporacji, Niemcy mogą kupować produkty polskich itd.

Generalnie nikt nikogo nie pyta o paszport zanim sprzeda mu np. puszkę coli. Świat globalnych firm nie przykłada większego znaczenia do narodowości inwestorów, pracowników czy klientów – każda z tych grup składa się zwykle z przedstawicieli wielu różnych narodów.

Udziałowcami korporacji są osoby prywatne, firmy ubezpieczeniowe, fundusze emerytalne, fundusze inwestycyjne czy też inne korporacje. Jedna korporacja może mieć setki tysięcy współwłaścicieli.

 

Co dają nam korporacje?

 

Korporacje dają nam możliwość zainwestowania naszego kapitału i dzielenia zwycięstw i porażek z daną firmą (np. zamiast mieć swoją firmę, możesz kupić choćby za niewielkie pieniądze udziały w jakiejś korporacji).

Korporacje tworzą bardzo wysoko płatne miejsca pracy. Jeśli słyszysz o tym, że ktoś w Warszawie zarabia np. 22 tys. zł miesięcznie – prawdopodobnie jest on pracownikiem globalnej korporacji. Takie miejsce pracy tworzy od razu kilka nowych miejsc pracy w usługach – taka osoba będzie częściej np. jeść w restauracjach, być może zatrudni kogoś do sprzątania swojego domu itd. Korporacje zatrudniają zwykle na wysokich stanowiskach bardzo utalentowanych ludzi, którzy skończyli najlepsze uczelnie i są w stanie podejmować dobre decyzje, które służą jednocześnie klientom, pracownikom i udziałowcom.

Korporacje dają nam coraz lepsze produkty w coraz niższych cenach. Dzięki globalnej konkurencji trwa ciągła walka o klienta i wygrywają Ci, którzy są w stanie najlepiej odpowiedzieć na oczekiwania klientów. To dlatego jedne firmy się rozwijają a inne bankrutują – zmieniają się technologie i oczekiwania klientów, którzy niejako głosują swoimi złotówkami i pokazują w ten sposób, która firma się rozwinie, która przetrwa, a która padnie. Dzięki produkcji na masową skalę korporacje obniżają jednostkowy koszt wyprodukowania danej rzeczy i dlatego są w stanie zaoferować ją taniej niż w przypadku małych firm produkujących małe ilości.

Oczywiście jak to w świecie bywa, korporacje nie są idealne, zdarzają się różnego typu skandale czy nadużycia, jednak jest to najlepszy system, jaki do tej pory powstał, by rozwiązywać problem odpowiedniej alokacji kapitału i wciąż dostosowywać to, co oferują firmy do zmieniających się oczekiwań klientów. To dzięki temu systemowi mamy dziś duży wybór produktów z różnych stron świata, w różnych cenach, a nie puste półki w sklepach i co najwyżej ocet.

Autor:

Komentarze: