"Edukacja jest rozwiązaniem dla wszystkich problemów."

bank

Krąży ostatnio dużo teorii spiskowych odnośnie banków i mechanizmu kreowania pieniądza. Przyjrzyjmy się z bliska, w jaki sposób działają w Polsce banki i dlaczego istnieją tak duże różnice w oprocentowaniu kredytów w porównaniu do lokat.
System bankowy tworzy nowe pieniądze?
Zacznijmy od tego, że stale potrzebujemy kreować nowe pieniądze, bo codziennie przybywa dóbr i usług, które tworzymy swoją pracą. Ilość pieniędzy powinna być proporcjonalna do ilości dóbr i usług istniejących w danej chwili na rynku.

Szkodliwa jest sytuacja, w której stworzymy zbyt dużo pieniędzy (jeśli np. dodrukujemy drugie tyle ile faktycznie potrzeba, to ceny pójdą w górę również o drugie tyle i takie zjawisko nazwiemy inflacją). Szkodliwa również jest odwrotna sytuacja – gdy pieniędzy jest zbyt mało, wtedy mówimy o deflacji. Niewielka inflacja jest naturalna i nie szkodzi gospodarce, staramy się jednak unikać dużej inflacji. Na straży trzymania jej na niskim poziomie stoi Rada Polityki Pieniężnej i Narodowy Bank Polski.

Aby utrzymać równowagę między ilością pieniędzy a ciągle rosnącą ilością dóbr i usług na rynku, system bankowy kreuje nowe pieniądze. Powstają one jako zdolność kredytowa. Jeśli jesteś w stanie przekonać bank, że swoją przyszłą pracą i dochodami będziesz w stanie spłacić pożyczkę, bank może dać Ci pieniądze np. na Twój wymarzony samochód już dzisiaj.

Oto, jak to działa – prezentacja przygotowana przez Narodowy Bank Polski:
System bankowy

Dlaczego bank płaci Ci odsetki na lokacie?
Wkładając pieniądze na lokatę, a nawet na rachunek ROR pożyczasz je chwilowo bankowi. Przekazujesz mu możliwość korzystania z nich, a on w zamian wypłaca Ci np. 3% odsetek w skali roku. Chodzi o to, by ochronić Twój kapitał przed inflacją i zachęcić Cię do trzymania pieniędzy w banku, bo dzięki temu będzie on w stanie udzielać kredytów, na których zarobi pieniądze.
Dlaczego bank każe mi płacić 15% za kredyt, a sam płaci 3% za lokatę?
Dawanie kredytów jest dość ryzykownym zajęciem. Okazuje się, że ok. 7% biorących kredyt nie spłaci go i bank ponosi z tego tytułu straty.

Samo prowadzenie banku, utrzymanie oddziałów, systemów informatycznych, zatrudnienie wysokiej klasy specjalistów np. od oceny ryzyka, reklama, wypełnianie obowiązków nałożonych przez organy państwa kontrolujące banki i przez giełdę pochłania dużo pieniędzy.

Do tego dochodzi fakt, że część pieniędzy z lokat musi być przeznaczona na rezerwę w Narodowym Banku Polskim i wpłatę na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Jakby tego było mało, trzeba wypłacić odsetki klientowi, który włożył te pieniądze na lokatę i ochronić kapitał przed inflacją, bo klient spłaci kredyt dopiero w przyszłości, kiedy te pieniądze będą warte mniej niż dziś.

Kiedy te wszystkie wydatki będą pokryte, dopiero reszta to zysk banku.

Jeśli bank lekkomyślnie pożyczy pieniądze osobom, które mu potem nie oddadzą, może zbankrutować, dlatego zwykle dokładnie bada zdolność kredytową. Gdyby bank miał zbankrutować, pieniądze zgromadzone na rachunkach wypłaci klientom Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który gwarantuje wypłatę sum do 100 tys. euro. Jeśli ktoś trzymał w tym banku więcej, pieniądze powyżej tej kwoty mogą przepaść.
Czy kredyty są dobre czy złe?
Mogą być takie i takie. Jeśli stać Cię na kredyt, który pomoże Ci np. zakupić maszynę do firmy, dzięki której zwiększysz zyski – kredyt może być świetnym przyspieszaczem rozwoju. Może się zwrócić z nawiązką.

Jeśli jednak bierzesz kredyty, na jakie Cię nie stać i jedziesz za te pieniądze na wakacje, możesz doprowadzić swój budżet do bankructwa. Aby ocenić czy dany kredyt był dobry trzeba przeanalizować całą sytuację – zdolność kredytową osoby, warunki kredytu, oprocentowanie i na co konkretnie zostały wykorzystane pieniądze.
Kup sobie bank
Jeśli uważasz, że banki świetnie zarabiają, kup ich akcje. Możesz je nabyć online przez któryś z systemów emaklerskich, bo banki są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, więc każdy może być ich współwłaścicielem i brać udział w ich zyskach.

Jako obywatel, możesz również założyć swój bank – wystarczy przeznaczyć na to 5 mln euro na start :)

Nie jest to jednak prosty biznes, podlega bardzo precyzyjnym regulacjom i na rynku bankowym panuje ostra konkurencja między kilkudziesięcioma bankami. Powoduje to z jednej strony, że czasem klienci mają naprawdę korzystne oferty, czasem jednak promocje tylko z wierzchu wyglądają na korzystne, a bank dolicza po drodze takie opłaty, że można się poczuć nabitnym w butelkę. Dzięki zmienionemu jakiś czas temu prawu bank ma przynajmniej obowiązek poinformowania o faktycznych, pełnych kosztach kredytu przed zawarciem umowy, więc sytuacja się poprawia, ale i tak musimy dalej wczytywać się w szczegóły, by nie wdepnąć w coś, co atrakcyjnie wygląda tylko w reklamie.

Autor:

Komentarze: